Odwiedziła mnie dzisiaj babcia Bzowambe. Kochana babcia - jak zwykle przyniosła moje ulubione chrupki bananowe.
Z mojej babci to jest kawał fajnego małpiszona. Opowiedziała mi mrożącą krew w żyłach opowieść o tym, jak szła raz przez dżunglę i napadły ją 3 koczkodany i zabrały jej beret. Był to bardzo bolesny cios dla babci, gdyż ów beret jest znakiem rozpoznawczym słuchaczy pewnej afrykańskiej rozgłośni.
Z mojej babci to jest kawał fajnego małpiszona. Opowiedziała mi mrożącą krew w żyłach opowieść o tym, jak szła raz przez dżunglę i napadły ją 3 koczkodany i zabrały jej beret. Był to bardzo bolesny cios dla babci, gdyż ów beret jest znakiem rozpoznawczym słuchaczy pewnej afrykańskiej rozgłośni.Dodaj komentarz