Nasz ogrodowy poeta - Pawdam Małpiewicz napisał romantyczny wiersz:
Kongo, kraina moja, tyś jak balsam na rany,
Nigdzie indziej na świecie tak nie smakują banany,
Dziś wielkość twą, wspominam w pełnym zakresie,
Gdy zły dyrektor ogrodu, codziennie chodzi w dresie,
Wińskiem od niego cuchnie, chodzi wciąż zygzakiem,
Jeździ oplem calibrą, z zardzewiałym zderzakiem,
Jego synek tępy jest znanym kibolem,
Łazi po dzielnicy z wzmacnianym bejsbolem.

Kongo, kraina moja, tyś jak balsam na rany,
Nigdzie indziej na świecie tak nie smakują banany,
Dziś wielkość twą, wspominam w pełnym zakresie,
Gdy zły dyrektor ogrodu, codziennie chodzi w dresie,
Wińskiem od niego cuchnie, chodzi wciąż zygzakiem,
Jeździ oplem calibrą, z zardzewiałym zderzakiem,
Jego synek tępy jest znanym kibolem,
Łazi po dzielnicy z wzmacnianym bejsbolem.

Dodaj komentarz