Dzisiaj pojawili się w naszym ogrodzie przedstawiciele naszych władz: premier Szympald Jysk, minister Goryl Szczecina oraz poseł Małpiusz Palikoczkodan. Przyjechali czarnymi mercedesami (ACTROSy do przewozu zwierząt), w towarzystwie dużej ilości ochroniarzy.

Szympald Jysk zapowiedział, że nie chce być naczelną małpą naszego zwierzyńca i że zostanie na obecnie piastowanym stanowisku. Goryl Szczecina co chwilę powtarzał: "dzień dobry", a Palikoczkodan wymachiwał bananem, który jednak był z plastiku i nie nadał się do jedzenia. Zirytowało to starego goryla Magilla, który w końcu rzucił: "a w końcówkę układu wydalniczego sobie go wsadź!".
Atmosfera nie była zbyt miła, toteż święta trójca szybko się zmyła, pozostawiając po sobie jedynie duże ilości skórek od bananów jak i ślady driftu na ogrodowym deptaku, gdzie kierowcy służbowych mercedesów kręcili bąki.

Szympald Jysk zapowiedział, że nie chce być naczelną małpą naszego zwierzyńca i że zostanie na obecnie piastowanym stanowisku. Goryl Szczecina co chwilę powtarzał: "dzień dobry", a Palikoczkodan wymachiwał bananem, który jednak był z plastiku i nie nadał się do jedzenia. Zirytowało to starego goryla Magilla, który w końcu rzucił: "a w końcówkę układu wydalniczego sobie go wsadź!".
Atmosfera nie była zbyt miła, toteż święta trójca szybko się zmyła, pozostawiając po sobie jedynie duże ilości skórek od bananów jak i ślady driftu na ogrodowym deptaku, gdzie kierowcy służbowych mercedesów kręcili bąki.
Dodaj komentarz